Burmistrz Opola Lubelskiego Dariusz Wróbel dowiedział się o naradach obywatelskich od samorządowców z Rejowca Fabrycznego. Zaciekawiła go ta nowa forma współpracy z mieszkańcami oraz realizowany w Rejowcu projekt „Włącz się”. Przyjął zaproszenie na wysłuchanie publiczne podsumowujące pilotaż, a dwa miesiące później sam podpisał deklarację udziału w projekcie. W ten sposób energetyczne narady obywatelskie trafiły do Opola.

Opole Lubelskie to gmina miejsko-wiejska, położona w zachodniej części województwa lubelskiego. Jej sercem jest liczące ponad 9 tys. mieszkańców miasto, jednak Opole to coś więcej – są tu rozległe sady, stawy rybne, łąki i pastwiska. Sadownik z Wandalina zdobył kilka lat temu tytuł Wzorowego Ogrodnika, miejscowa specjalność „szyneczka z karpia” z Pustelni znalazła się na ministerialnej liście produktów regionalnych, a festiwal Manufaktura Smaków co roku gromadzi miłośników dobrej kuchni.

Mimo że Opole tętni życiem, mieszkańców ubywa – brak pracy, słabo rozwinięte budownictwo mieszkaniowe sprawiają, że wyjeżdżają głównie młodzi. Czy to oznacza, że nie identyfikują się z rodzinną miejscowością? A może chcieliby coś zmienić, ale nie czują, by ich głos miał znaczenie?

Te właśnie pytania zainicjowały cykl narad obywatelskich w Opolu. Projekt „Włącz się” – realizowany przez Instytut na rzecz Ekorozwoju i Fundację Pole Dialogu – rozpoczął się od dwudniowych warsztatów, na których spotkali się samorządowcy, lokalni aktywiści, przedstawiciele spółdzielni i osiedli mieszkaniowych. Ich celem była wspólna ocena sytuacji i zaplanowanie przebiegu narady obywatelskiej.

Uczestnicy zgodnie przyznali, że trzeba informować mieszkańców o tym, co się dzieje i to już na etapie planowania, a nie po fakcie. ‑ Ludzie powinni mieć wpływ na wybór priorytetów, dzięki temu będą się utożsamiali z tym, co samorząd czyni dla mieszkańców – z nadzieją stwierdziła pani Gabriela, przedstawicielka Urzędu Miejskiego. – Samorząd ma doświadczenie w prowadzeniu konsultacji społecznych, ale tym razem potrzebne jest nieco inne podejście do kwestii udziału społecznego w tworzeniu strategii. Najpierw trzeba mieszkańcom udzielić wyczerpujących informacji.

Takie podejście może zapewnić nowatorska metoda narady obywatelskiej. Przetestowane w Rejowcu Fabrycznym energetyczne narady obywatelskie trafiły do Opola Lubelskiego. Jak sama nazwa wskazuje, skupiono się na kwestiach związanych z energią. Temat trudny, ale dotyczy każdego – przyszła strategia energetyczna gminy wpłynie na życie wszystkich jej mieszkańców!

W poszukiwaniu kompromisu

Jak ten pomysł przyjęli mieszkańcy? – To przede wszystkim radość, że nie będzie dyktatu i uszczęśliwiania na siłę, ale poznamy problem w warunkach rozmowy, poszukiwania kompromisu – przyznał pan Marek Plis, radny, kierownik Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

W projekcie celem było zaproszenie mieszkańców do otwartej narady, wspólne zdefiniowanie problemu, a następnie wypracowanie propozycji rozwiązań. Jak jednak zachęcić ludzi do wspólnej pracy? Jak przekonać ich do tak trudnego tematu? – Tak naprawdę aktywna jest tutaj niewielka grupa, która angażuje się we wszystko ‑ przyznali uczestnicy spotkania. – Na wsi lepiej widać jej aktywność.

Takim wyróżniającym się działaczem jest na przykład pan Mariusz Jurak, dyrektor Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Niezdowie, członek Stowarzyszenia Kulturalno-Oświatowego „Inicjatywa”.  – Szkoła miała być zlikwidowana, ale została przekazana stowarzyszeniu ‑ tłumaczył pan Mariusz. – Przychodzą do nas także dzieci z sąsiedniej gminy, a punkt przedszkolny odciążył przedszkole publiczne. Jest to budujący przykład współpracy między samorządem i mieszkańcami: gmina wspiera porozumienie rodziców i nauczycieli.

Stowarzyszenie wciąż szuka sposobów na oszczędzanie energii w swoich placówkach. Z punktu widzenia pana Mariusza, trzeba wciąż rozwijać tematykę OZE. On sam ma już kolektory słoneczne i ekologiczną przydomową oczyszczalnię ścieków. Teraz interesuje go montaż paneli fotowoltaicznych na budynku szkoły.

Gmina Opole Lubelskie prowadzi działania edukacyjno-informacyjne, dotyczące wykorzystania OZE, licząc na to, że mieszkańcy przekonają się do alternatywnych źródeł energii. Nie jest to jednak łatwe. W ubiegłym roku nie powiodła się próba zbudowania biogazowni w Ożarowie – zgody nie wyrazili mieszkańcy. Nie przyjmowali argumentów takich, jak: tańsza energia czy nowe miejsca pracy. Brak dostępu do jasnych i przystępnych informacji o projekcie doprowadził do tego, że inwestycję zablokowano.

Jest to tylko jeden z dowodów na to, że mieszkańcom brakuje informacji, że nie są świadomi pewnych spraw z zakresu ochrony środowiska. – Udział w naradach obywatelskich to też okazja do bezpośredniej rozmowy z ekspertami, a zatem do poszerzenia wiedzy – tłumaczył pan Franciszek Jackl, koordynator projektu „Włącz się”. Jedną z rekomendacji może być utworzenie punktu informacyjnego, jak to miało miejsce w Rejowcu Fabrycznym.

Osoby obecne na warsztatach zdecydowały, że wśród uczestników narady powinni się znaleźć zarówno przedstawiciele dużych grup, jak i młodzież ze szkół ponadgimnazjalnych, seniorzy, przedsiębiorcy. Jak dotrzeć do takich osób? Mieszkańcy zgodnie przyznają: – Tu  jest wszędzie blisko! – i już wiadomo, że najważniejszy będzie osobisty kontakt, spotkanie czy telefon.

Od burzy mózgów do konkretnego tematu

Zaproponowany sposób rekrutacji „bezpośredniej” przyniósł efekty, bo na pierwszym spotkaniu narady zebrało się niemal 30 osób. Grupa była bardzo zróżnicowana. Pojawili się przedstawiciele urzędu miejskiego (w tym burmistrz Dariusz Wróbel), sołtysi, radni, pracownik starostwa powiatowego, przedstawiciele Ochotniczej Straży Pożarnej, spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych, ogródków działkowych, a także rolnicy, przedsiębiorcy (gazownik, hydraulik, monter OZE), przedstawiciele Lokalnej Grupy Działania, prezes klubu sportowego, seniorzy (uniwersytet III wieku), nauczyciele i uczniowie (licealiści).

Różnorodność uczestników ucieszyła burmistrza. – Myślę, że przy takiej strukturze grupy kwestie stanowiące przedmiot naszego działania będą cenne z punktu widzenia przyszłej polityki energetycznej gminy – powiedział otwierając spotkanie.

Energetyka to temat nie tylko trudny, ale i bardzo szeroki. Mieszkańcy postanowili więc zdecydować, jakich kwestii przede wszystkim powinna dotyczyć narada obywatelska. Nie było wątpliwości, że podstawowym problemem dla wszystkich są wysokie rachunki za prąd i ogrzewanie. Jak płacić mniej za energię?

Pan Marek Plis podkreślał, jak ważna jest edukacja wszystkich mieszkańców Opola i okolicy. – Niski poziom świadomości i wiedzy powoduje niechęć do zmian ‑ przekonywał. – Edukację należy prowadzić przede wszystkim w szkołach i tam popularyzować dobre nawyki.

Czego miałaby dotyczyć edukacja? Tematów związanych z energią jest mnóstwo ‑ energooszczędne budownictwo, rozsądne korzystanie ze sprzętu domowego i oczywiście odnawialne źródła energii (OZE). Korzystanie z energii słonecznej lub wiatrowej może sprawić, że rachunki za prąd czy ogrzewanie będą dużo niższe. Pan Marek zachęcał do przyjrzenia się inwestycjom w OZE. – Nie dość, że to rozwojowy kierunek, to jeszcze wciąż istnieje możliwość uzyskania dotacji ‑ trzeba korzystać, póki można!

Nie każdy jest jednak specjalistą od fotowoltaiki czy turbin wiatrowych. Pojawiło się wiele pytań: – Jakie są koszty montażu? – dociekał pan Waldemar. – Jak od strony prawnej wygląda możliwość sprzedaży energii do sieci?

Okazało się, że przyłączenie do sieci od dawna stanowi problem. Niewielka elektrownia wiatrowa o mocy 40 kW w miejscowości Pustelnia mogłaby w ciągu roku wyprodukować 84 000 kWh. Niestety, nie wytwarza nic, ponieważ lokalny dystrybutor (PGE) odmawia podłączenia jej do sieci. Podobny los spotkał farmę wiatrową, planowaną na granicy gmin Poniatowa i Karczmiska, pomiędzy miejscowościami Kowale i Wymysłów. – PGE podaje różne argumenty – wyjaśnił burmistrz – m.in. że infrastruktura energetyczna nie jest przystosowana do przesyłu energii ze źródeł odnawialnych.

Po długiej dyskusji udało się połączyć najważniejsze wątki w jeden główny temat narady. Mieszkańcy zdecydowali, że podczas kolejnych spotkań będą pracować nad pomysłami, jak obniżać koszty energii poprzez rozwój OZE i edukację energetyczną.

 Od marzeń do rekomendacji

Po określeniu konkretnego tematu przyszedł czas na formułowanie rekomendacji. Rekomendacje społeczne to inaczej pomysły na działania, które zdaniem mieszkańców powinny zostać podjęte w gminie. Podczas burzy mózgów pojawiło się mnóstwo pomysłów – mniej lub bardziej realnych – które potem zostały wspólnie omówione na forum. W trakcie dyskusji dopracowywano je tak, aby można było kiedyś wprowadzić je w życie.

Nie bez znaczenia było wsparcie oferowane przez ekspertów zewnętrznych. Do projektu zaproszono Wojciecha Stępniewskiego, współpracownika Instytutu na rzecz Ekorozwoju, Piotra Kuklę z Fundacji Efektywnego Wykorzystania Energii i Grzegorza Kubalskiego, prawnika współpracującego ze Związkiem Powiatów Polskich.

Duże zainteresowanie wzbudził pomysł grupowego zakupu energii. Okazało się jednak, że na przeszkodzie stoją przepisy: mieszkańcy i spółdzielnie mieszkaniowe nie mogą brać udziału w przetargach wspólnie z gminą.

Gmina może prowadzić wspólny przetarg na dostawę energii elektrycznej z dowolnym innym podmiotem, zobowiązanym do stosowania przepisów Prawa zamówień publicznych. Podmioty prywatne warunku tego nie spełniają, co oznacza niemożliwość wspólnego prowadzenia postępowania – wyjaśnił Grzegorz Kubalski. – Chociaż nie można prowadzić postępowania przetargowego wspólnie z gminą, to podmioty prywatne mogą się same zorganizować i wspólnie występować wobec zakładu energetycznego.

Piotr Kukla z FEWE opowiedział o gminnych planach niskoemisyjnego rozwoju. Zasugerował mieszkańcom wpisanie rozwoju OZE do takiego planu – ten pomysł znalazł odbicie w rekomendacjach.

Mieszkańców bardzo interesowały też dobre praktyki, dotyczące indywidualnych odbiorców energii, jak i przykłady stosowania alternatywnych rozwiązań na poziomie lokalnym. To życzenie szybko się spełniło. W ramach projektu „Włącz się” 4 osoby z gminy pojechały na wizytę studyjną do Danii, skąd przywiozły wiele informacji o wykorzystaniu OZE i  rozwiązywaniu konfliktów na tym tle. Na następnym spotkaniu relacja z Danii była przedmiotem dużego zainteresowania.

Dania to niewielki kraj, a taki zaawansowany – pan Marek był pod wrażeniem. – Opory społeczne jak wszędzie są – przyznał – ale przy rozwiązywaniu konfliktów Duńczycy wychodzą z jednego podstawowego założenia: rozmawiać!

Podczas wyjazdu uczestnicy zwrócili uwagę na dużą różnorodność OZE, które się wzajemnie uzupełniały. – To znaczy, że dobrze wybraliśmy temat narady – cieszyli się mieszkańcy. – Jest szansa, że zmierzamy we właściwym kierunku.

– Bardzo ważny jest sposób myślenia ‑ podkreślała pani Gabriela. – W Danii widać praktyczne podejście do OZE. Ludzie inwestują w zieloną energię nie tylko dla idei, ale przede wszystkim dla pieniędzy. Trzeba niemało wyłożyć, stąd dużo partnerstw, spółek, kooperatyw, ale to się szybko zwraca. Pan Lech dodał, że pomagają w tym rozwiązania prawne, których na razie brakuje w Polsce.

– Tak czy inaczej, nie mamy wyjścia. Możemy być pewni, że ceny energii będą rosły, bo wyczerpują się konwencjonalne źródła energii – podsumował pan Marek.

Entuzjazm z Danii udzielił się  podczas spisywania rekomendacji – sformułowano ich aż 15. Pomysły były różne. Mieszkańcy postulowali między innymi stworzenie programu (strategii) rozwoju technologii OZE dla gminy, inwestycje w energetykę odnawialną i energooszczędne rozwiązania.

– Wprowadzanie rozwiązań energooszczędnych może przynieść różne korzyści ‑ podkreślał pan Andrzej – ekonomiczne, środowiskowe, ale też wizerunkowe, ponieważ gmina może i powinna się takimi osiągnięciami chwalić!

Pan Adam, który działa społecznie w radzie nadzorczej spółdzielni mieszkaniowej, wpadł na pomysł, żeby gmina zakupiła kamerę termowizyjną i – w formie świadczenia usług czy wypożyczenia – by można było indywidualne budynki posprawdzać pod względem utraty ciepła. – Chodzi o to, żeby każdy z nas mógł zobaczyć, że pieniądze z portfela niezauważenie mu wyciekają. Przychodzą rachunki za gaz, albo kupujemy węgiel, drzewo… Palimy i tak naprawdę 40 proc. ciepła zostaje w mieszkaniu, a 60 proc. ucieka przez strychy i ściany, a to są nasze pieniądze.

Od prezentacji do realizacji?

Aby jak najlepiej przygotować się do przedstawienia rekomendacji na forum publicznym, uczestnicy narady zebrali się na dodatkowym spotkaniu, podczas którego ustalili, kto będzie prezentował pomysły, w jakiej kolejności, i jak sprawić, żeby przekaz był jak najbardziej zrozumiały.

Uczestnikom zależało na tym, aby jak najwięcej osób zapoznało się z rekomendacjami. Jak zachęcić ludzi do tego, żeby przyszli na wysłuchanie? Członkowie lokalnej grupy teatralnej Pokolenie zaproponowali spektakl. Burmistrz osobiście zaprosił sołtysów i sołtyski z opolskich wsi. Ponadto wysłuchanie połączono z uroczystością rozdania nagród w konkursie plastycznym dla dzieci „Energetycznie zakręceni” i wystawą zwycięskich prac. Na zakończenie imprezy zorganizowano loterię fantową.

Przyjęta taktyka okazała się skuteczna – wysłuchanie publiczne w Opolu Lubelskim było atrakcyjnym wydarzeniem, które przyciągnęło ponad 80 osób!

Po zapoznaniu się z pomysłami mieszkańców uczestnicy wysłuchania publicznego głosowali na propozycje, które według nich powinny zostać zrealizowane w pierwszej kolejności. Największe poparcie zdobył postulat rozwoju energetyki słonecznej oraz stworzenie całościowego programu rozwoju technologii odnawialnych źródeł energii.

Burmistrz Opola Lubelskiego, Dariusz Wróbel, nie krył zadowolenia z wyników głosowania i podkreślił, że chętnie przyczyni się do realizacji przedstawionych propozycji, gdyż wpisują się one doskonale w bieżące i planowane działania gminy w zakresie energetyki.

– Program rozwoju technologii OZE będzie stanowił absolutny priorytet już przy okazji tworzenia pierwszego dokumentu o charakterze strategicznym – programu gospodarki niskoemisyjnej – zapewnił burmistrz. – W związku z tym bardzo się cieszę, że taka rekomendacja powstała.

Mieszkańcy też byli zadowoleni z wyników narady. – Z największą przyjemnością i zainteresowaniem przystąpiłem do tego programu – przyznaje Marek Plis, radny. ‑ Wiadomo powszechnie, że zasoby kopalin są wyczerpalne, a poza tym energia z nich produkowana jest wysoce emisyjna do atmosfery. Każdy pomysł i działania w kierunku czystości środowiska powinny być powielane i wdrażane w życie. Mamy bardzo dobre przykłady z krajów wysoko rozwiniętych przemysłowo, gdzie energia odnawialna jest priorytetem w nakładach budżetowych. Musimy myśleć o naszym młodym pokoleniu, aby nie stawiało nam kiedyś zarzutów, że nic w tym względzie nie zrobiliśmy.

Pan Marek jest realistą. – Jako przedstawiciel samorządu mam świadomość, że sam nic nie zrobię w tym kierunku, ale właśnie dzięki takim projektom jak np. „„Włącz się” możemy popularyzować OZE wśród lokalnej społeczności.

­– Na dobrą sprawę po raz pierwszy mieliśmy do czynienia z takim podejściem ‑ aktywnym włączaniem mieszkańców do debaty, w tym wypadku dotyczącej energetyki – podsumował burmistrz. – W sposób iście niekonwencjonalny podeszliśmy do tej ważnej tematyki i dużo się podczas tego procesu nauczyliśmy. Chciałbym, aby wszyscy członkowie lokalnej społeczności wiele z tego projektu wynieśli.

Pobierz reportaż z Opola Lubelskiego w wersji PDF